RSS
 

Archiwum - Grudzień, 2007

>> Unbreakable like nothing could go wrong ..

24 gru

** Hmm.. ze 2 tygodnie temu miałam wypad integracyjny z pracki w 7 osóbek. O 16:30 busiekiem ruzyliśmy spod zakładu w kierunku Mińska Mazowieckiego. Dotraliśmy na ok. 17:00 gdzie czekał na nas stół pełen przystawek (kanapeczki, sałateczki, koreczki,….), potem kręgle na 1,5h, zamawianie obiadku i deserku a w międzyczasie gra w bilard. Świetnie się bawiłam, bardzo się stresowałam ale jak się okazało niepotrzebnie gdyż atmosfera była fantastyczna, dobrze mi się grało w kręgle i próbowano mnie nauczyć kilku sztuczek podczas gry w bilard. Na obiadek wszamałam sobie łososia z grilla z frytkami, popchnęłam ciepłą szarlotką z lodami i zapiłam czterema szklaneczkami Bailey’sa z mleczkiem i cointreau. *mniam mniam* 12.01. czeka mnie Annual Meeting czyt. bal dla całej firmy… Kieckę muszę jakąś wytrzasnąć.. aaa.. i znowu stres! (Y_Y)

** Życie się najpierw się spierniczyło i pokomplikowało ale po kilku zabiegach kosmetycznych wyszło na prostą co mnie bardzo cieszy i uspokaja. (^_^)v  Rok się kończy i nie mogę go nazwać najlepszym rokiem mojego życia ale na pewno najbardziej zaskującym. Wydarzyło się mnóstwo nieprzewidzianych rzeczy, które miały swój ukryty cel. Co gorsza, do końca roku zostało jeszcze kilka dni i nie mam pojęcia co jeszcze zdąży wyskoczyć. (o_o); Wolałaby by nic (chyba, że coś super dobrego hihi), zaś sam Sylwester zapowiada się super. (^3^)

** Gwiazdka mangowa była i minęła i jej również nie mogę nazwać najlepszą Gwiazdką roku… Było dziwnie, Świąteczna atmosfera poszła się gdzieś kochać. A może to tylko ja w ogóle nie czuję Świąt? W sumie… Wigilia a ja siedzę i piszę notkę. Haha… Płakać się chce.. Wigilia.. Czekam na ojca, który ma przywieźć mamę i jedziemy do nowego domu na Wigilię.. tzn. barszcz, rybę po grecku i bigos.. Nawet choiny nie ma. Zawsze mogło być gorzej he? Kupiłam rodzicom na prezent kolorowe, porcelanowe kubeczki, które w uszku mają miejsce na łyżeczkę (oczywiście będącą w komplecie z kubeczkiem). Strasznie mi sie podobały. (^v^) Na mangowej gwiazdce dostałam 15 tomik mangi „NANA” (*-*), grę FFXII, książeczkę z przepisami na różne słodkości, wibrująco – masującą kaczkę, kolczyki, winko w kartoniku i myszę „wielka stopa”, której wąsy z prawej strony uparcie zakręcają na nos. o(^^o) Zaś od rodzicieli nowy depilator (FINALLY!!! HA!) i komplecik (korale, kolczyki, brasoletka) z orzeszków Hawajskich Kukui. Nawet prezenty nie sprawiają, że czuję jakiekolwiek Świeta. xD Nyu, a pierwszy dzień Świąt spędzę jak zwykle z Yoshowatą rodziną.

** Mniej gram sobie ostatnio, próbowałam kilku innych gier ale jakoś mnie nic nie wciąga. Prowadzę nudną egzystencję. Bah! A z tego co wiem, jeden znajomy z klanu (z Portugalii) zamierza odwiedzić nas w Polsce w Wielkanocne ferie. (O_o); W sumie niektórych naprawdę chciałabym spotkać in RL…

** Ah, mój nowy pokoik ma już wszystkie mebelki i wygląda bardzo przytulnie. Ino muszę wszystkie rzeczy przewieźć.. póki co powędrowały ciuchy i kosmetyki a zostało jeszcze sporo różnych drobiazgów.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Chomiś!

15 gru

Współczuję chomisiowi… O_o

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Hide the scars to fade away the shakeup..

14 gru

** Hmm ostatnio udało mi się stworzyć 3 prace zaliczeniowe, z czego o jednej dowiedziałam się, że złożyłam po czasie więc nie mogę poprawiać.. Oczywiście dodam, iż wszystko pisałam w pracy (jedyne miejsce gdzie można się skupić na tym co się robi).. Jeden twór (ten, którego poprawiać nie mogę) to projekt badania pedagogicznego na temat problemu alkoholizmu i narkomanii wśród młodzieży szkolnej (hah, jakże oryginalny temat), drugi twór to praca na etykę zawodową, zaś trzeci, dopieszczany przeze mnie jak tylko można to duża praca na patologie społeczne dotycząca pracoholizmu jako uzależnieniu występującego w środowisku młodych biznesmenów i menadżerów… Od tej pracy zależy czy zostanę zwolniona z egzaminu (czego szczerze pragnę). (^^)v

** Mam dziś małe wyjście integracyjne z pracy na jedzonko i kręgle.. stres stres stres gdyż nigdy nie byłam na czymś takim.. tym bardziej, iż jest to organizowane przez moją kierowniczkę. O_O Potem nas odstawią do domków po pijaństwie… a w sobotę szkoła.. buahahah. ^^’

** Ludzie mnie fascynują, a dokładniej jak w tym powiedzonku „Im lepiej poznajesz ludzi tym bardziej kochasz zwierzęta”. Zadziwia mnie ich zupełny brak ostrożności czy dociekania prawdy. Stwierdzą „ale bujda” i odwrócą się na pięcie i NIGDZIE nie zapali się im mała lampa ostrzegawcza, że może kryje się za tym coś więcej. Z jednej strony zazdroszczę takiego podejścia, gdyż oszczędza to wielu przykrych sytuacji, a z drugiej strony może skutkować ostrym przejechaniem się w najmniej oczekiwanym momencie.. Jednakże, nie chce mi się tłumaczyć każdemu z osobna. (-_-)/

** Prezenty już wszystkie zakupione. Jakoś w tym roku wyjątkowo nie miałam problemu z ich wyborem. Wiem co dostanę od rodziców, gdyż sama sobie wybierałam prezent i cóż, mam nadzieję, że moje prezenty sprawią ludzikom chociaż troszkę radości. Jakoś nie mam pomysłu co chciałabym dostać.. Nie ma nic takiego czego strasznie strasznie strasznieeee bym pragnęła. Mimo to sprawiłam sobie kilka prezencików, drobniejszych i tych większych… jakiś ciuszek, jakaś biżuteryjna… a tak, dla poprawy humoru. O(≧∇≦)O

** Jakoś nie mogę wypocząć, wyspać się i wiecznie mi czasu brak. Nie mogę się doczekać przerwy Świątecznej.. hoho co by moja matka mogła na mnie trochę powrzeszczeć. Oh, i oczywiście dostałam wiadomość od ojca, iż możliwym jest, że przeprowadzimy się już w przyszłym tygodniu. Yaaaaaay */euforia mode off* Uwierzę jak zobaczę meble w moim nowym pokoju.

** The truth is out there! (^_^)v

** Za tydzień z haczykiem mija nam ¼ roku razem.. Hmm.. trzecia z kolei ¼ roku razem. */rofl* o(><)o

** Coraz lepiej mnie i iNce wychodzi bouncowanie. Xel się odgrażał, iż przyjedzie nas podglądać, niedoczekanie jego. Swoją drogą doszły mnie plotki/słuchy/donosy/… iż jest szansa, że jak się koszmarnie spijemy z iNką to zatańczymy układ na Sylwestrze. Mam nadzieję, że dostanę amnezji następnego ranka jeśli takie coś będzie miało miejsce. Swoją drogą szkoda, że nie można mieć amnezji na zawołanie, mam kilka dni które bym chętnie wymazała. Ot np. 20.06/21.06. :D

** Byłam z Yoshowatym na „The Golden Compass”. Jak za free to grzech nie iść… Książki nie czytałam, więc porównania nie ma, ewentualnie tylko opinie innych zaznajomionych z lekturą. Mnie się filmik podobał, taka baja trochę, ale pomysł zwierzaków w których jest duszą ludzką bardzo mi się podobał, no i Ci ruscy…

** Od miesiąca wybieram się do lekarza, nie chce mi się a muszę i wiem, że muszę… Miałam do niego chodzić co 3m-ce, nie byłam 4 lata. Coraz bardziej to odczuwam i wiem, że coś jest coraz bardziej nie tak.. A mimo to, nie chce mi się. Albo coś mi wypadnie, albo przyjmuje o szatańskich porach.. Źle źle źle.. Umrzeć nie umrę ale konsekwencje mogą być tragiczne.. Trochę pobolewa czasem… Crap..

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS