RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2007

>> there’s something inside me that pulls beneath the surface

27 wrz

** Jesień na dobre, kilka słonecznych dni ale bardzo chłodne wieczory. Smutna pora roku. Chciałabym przejść się jak za dawnych czasów po pomarańczowo – brązowym Saskim, poszamać szyszki (ryż prażony sklejony karmelem jakby ktoś nie wiedział ^^’), pohuśtać się. Jeszcze jakiś czas temu potrafiłam siedzieć do późna w Saskim czytając książkę. Nie siedziałam tam bez powodu, motywowała mnie nadzieja i na nadziei się skończyło.
Rzadko kiedy odpalam playlistę winampową, ale gdy już to zrobię i słucham znów tych samych piosenek przypominają mi się najgorsze w moim życiu Juwenalia (które były moimi drugimi w ogóle). Zabawne, że wszystkie złe, smutne i bardzo gorzkie wspomnienia potrafią się zamazać w kilka dni gdy tylko otoczy nas szczęście. Chociaż gdzieś tam sobie siedzi coś, co nazywamy strachem i obawą. Powiedział, że nie dziwi się, ale bym miała w sobie więcej optymizmu. Heh, teraz jest ciężej, ale i inaczej. Nie ma ślepego, bezgranicznego zaufania, nie ma zaciętych kłótni, ani krzyku czy potwornych nieporozumień. Przybyło kilka smutnych wiadomości z których część zakończyła się szlochem, ale zamazały się jak wszystko inne.. bo nie było tych miesięcy przerwy, nie istniało, jest nie ważne. Ludzka głupota czy naiwność pozwalają na wyrzucanie całych długich etapów życia? A może jest to zaczynanie z „czystym” kontem opowiadając wszystko co się wydarzyło w danych etapach i zamykając je za sobą na dobre.
Tak przyjemnie jest być przyjętym jakby nigdy nic do miejsca za którym się tęskniło. ^^ … Tak powinno być, tak jest dobrze. :*

** Pojutrze pierwszy zjazd… zajęcia na 7:30 ~.~ A jednak miło będzie zobaczyć tych ludzi znów i kupić pyszne kanapeczki w barku… kanapeczka z pieczonym kurczaczkiem i sosem czosnkowym… *yummy* ^^ Ten rok pewnie minie błyskawicznie, a na IV semestrze będę bawić się z pracą licencjacką. ^^’

** Ja potrzebować karta sieciowa. :p Muszę dopaść mojego ojca i poprosić o drobny datek na ów przedmiot. Gdyż póki co zajmuję się „kradnięciem” (od czasu do czasu) netu bratu Yosha. Czasem gdy idzie spać zapomina mi podłączyć i ni mam. ._. Dzięki temu zagrywam się w „Theme Hospital” (wciąga xD) i oglądam animce. :P

** Chciałabym kupić karnet na basen i chodzić 1-2 razy w tygodniu. Ktoś chętny? :S Ostatecznie może być kurs tańca byleby się troszkę ruszać.. :3

** The dumber people think you are, the more surprised they’re going to be when you KILL them. :]

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> I want to be forgiven

19 wrz

** Urodzinki minęły spokojnie, w domowym zaciszu. Tego dnia moja rodzicielka przyjechała, dała parę złotych, złożyła życzenia i ot. Smutno trochę, że żadnego ciacha nie było. :( Wiem, że wszyscy domownicy zajęci (remont etc) ale nyu.. Za to iNka mi kremówkę obiecała. ;D Yay, 22 lata.

** Od 3dni pobolewa mnie ząb, w końcu dzisiaj idę do dentysty.. -.- ale już się boję, bo na pewno nie będzie miło, lekko i przyjemnie. Może nie wyjdę z opuchniętą facjatą jakby ktoś mnie pobił.. ;p Jednak założę się, że na jednym zębie się nie skończy. ._.

** 29/30.09. już pierwszy zjazd. ;O Szybko ten czas mija.. jeszcze niedawno był koniec kwietnia, załamanie, koszmar, strach o niezdanie egzaminów, utrata pracy. Summa summarum wyszło dobrze – egzaminy pozaliczane na 4, a utraconą pracę (podobno) mogę odzyskać. :O Ino powiedziano, iż mam złożyć ponownie CV i mnie przyjmą. @^^@

** Kolejny remanent szafy sprawił, iż 2 pary spodni (pewnie następne 2-3 do nich dołączą) ją opuściły, moje ukochane spodnie ledwo dyszą więc fundusz urodzinowy przeznaczyłam wczoraj na nowe (wizyta w Arkadii ^^). Poszukiwania trwały nawet całkiem długo.. pewnie zakończyłyby się po 15min gdybym nie ominęła szerokim łukiem jednego ze sklepów, który nigdy nie był na moją kieszeń. A ot, niespodziewajek, gdy jednak postanowiłam tam wejść, spodenki przecenione o ponad 70%. O_o I mam… Yayf! ^^ Zakupienie chlebka by było co w Yoshowym domu jeść i mała przerwa na kawko-poprawiacz humoru. Ja się lubuję w mocha frostito.. ale kahlua caramocha była pyszna. :O

** Domek wciąż w remoncie… =.= Przestaję wierzyć, że się w tym roku sprowadzimy.. Moi rodziciele chcą także w przyszłym roku sprzedać obecne mieszkanko + moja mama chce sobie sprawić mały samochód, mmm, mój ojciec coś przebąkiwał, że powinniśmy rozejrzeć się za lepszym dla mnie. *-* To i tak za rok dopiero…

** Wróciłam do SE W300i (pod presją osobnika Y. :p). Co za tym idzie – 9 zawieszek znów dynda mi u telefonu. Gdyby zdjęcie sim locka z nokii 6288 nie kosztowało tak dużo..

** Ostatnio chciałam zrobić sushi, ale nad uchem brzęczało mi „coś” nieznośnego i odwiodło mnie od tego pomysłu *sniff*. :( Przynajmniej obiecało, że jak zrobię to kawałek spróbuje. xD

** … ziiiiiiiimno, moooookro… ~.~

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> When it’s not ok, will you try to make me feel better?

13 wrz

** W ostatni weekend odbyła się moja i Cenee impreza urodzinowa. Przyszło 13 osób i jak się okazało było więcej alkoholu niż ludzi. O_o Summa summarum zostało 1,5 butelki wódki, 2 wina, sporo piw.. na następną imprezę. ^^ Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mogli przybyć i za super prezenty. ^^ Martwię się tylko o Zuzię, która nie dała znaku życia i na dodatek nie dostałam potwierdzenia doręczenia moich SMSów do teraz. O_o Nyu anyway dobrze się bawiłam. ^^

** Jesień idzie, zimno, brzydko, szaro i wieje… ._. Chociaż akurat dziś i wczoraj po raz pierwszy od dawna świeci słoneczko. Lubię tę porę roku ale niekoniecznie przepadam za następną. Zima jest be.. mróz jest be.. Już widzę to wstawanie o 5:15 w sobotę na zajęcia. >_< Gdy za oknem ciemno i mróz, a ciepełko kołderki kusi by pod nią zostać na jeszcze kilka minut. Nie wykluczone, iż dam się namówić kołderce jeśli wykład nie będzie porywający.. ^^’;

** Czy ja mam jakieś bardzo dobre predyspozycje do bycia kasowaną z gg u sporej liczby osób, którym pośrednio podpadam? :p Z drugiej strony – macie rację, nie widzicie tych okropieństw, które wstawiam o was w statusach. xD Pół żartem piszę to oczywiście.. ^^’ Naszło mnie ostatnio na refleksje i ze smutkiem stwierdzam, że są rzeczy w mojej główce o których nikomu nie mogę opowiedzieć. Nie ważne jak bardzo mnie gniotą, gryzą, bolą. Ile razy wracają we snach.. nie mogę ani nikomu z rodziny, ani przyjaciołom (o ile ich posiadam..) nic powiedzieć. :S Może jak będę stara i spróchniała to komuś opowiem o niektórych przykrych wydarzeniach z lat mojej młodości. ^-^ Na chwilę obecną zepsułabym sporej ilości osób światopogląd… A oprócz tego ja chyba faktycznie mam jakieś zdolności do wzbudzania negatywnych emocji u ludzi. Tak tak, wiem, jestem wredna, ironiczna, okropna, złośliwa, wykorzystuję wszystkich, manipuluję nimi i w ogóle mam zły wpływ i ta zła pogoda to też moja sprawka. Już przywykłam do takiej oceny mojej osoby, chociaż czasem przykro mi, że NIKT z tych osób na „nie” nie pomyśli, że ja też mam UCZUCIA. Chyba za dużo od życia wymagam.. -.- Smutno jakoś tak, bo okazało się, że jestem bardziej naiwna i głupia niż myślałam, ale nic na to nie poradzę.. Można iść tylko do przodu i próbować zapomnieć, naprawić.. Jednak o tym mogę porozmawiać, wyżalić się, wypłakać, pokłócić.. a niektóre rzeczy upycham gdzieś na dnie i na tym się kończy.

** Bleh, chaotycznie wyszło.. a nie tak miało. =.= …. królicze oczka nyu.. T_T

** A tak poza tym to – YOU’RE TOO SLOW BITCH! BE POLITE AND GO FUCK YOURSELF PLIX PLOX! *^^*

~ I’ve learned that goodbyes will always hurt.
Pictures never replace having been there.
Memories good or bad will bring tears and
Words can never replace those feelings. ~

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> I’m no longer frightened, no more sleepless nights

01 wrz

** Życie się sobie toczy, nic się nie dzieje. Taka ot codzienność, jedzonko, spanko, gra, filmy. :S Męczące z jednej strony a z drugiej zaznaję spokoju jakiego potrzebowałam od dawna. Mimo to zaczyna mi (bardzo) doskwierać brak szkoły i pracy (w tym jednym, konkretnym miejscu)… jednym słowem – ludzi, których polubiłam. Poszłabym do klubu potańczyć, ale nie przy muzyce HipHop czy R’n’B tylko pop, dance czy lata 80, 90. Swego czasu słuchałam tylko i wyłącznie Radia Pogoda. ^^’

** W poniedziałek byłam na urodzinach Kingi (żona mojego brata). Od dawien dawna u nich nie byłam i od dawien dawna nie bawiłam się tak dobrze z własną rodziną. ^^ Dobre jedzonko, dużo śmiechu i po prostu mile spędzony czas. Troszkę się za nimi stęskniłam. Pojawiły się nawet próby skosztowania absyntu. O_o Ja nie mogłam bo musiałam potem autkiem jechać… ale po jednym kieliszku solenizantka i jej szwagierka piły absynt na czysto, bez żadnego cukru z przepisu (z 2-3 kieliszki chyba). Anyway wypróbowałabym sobie absynt… W sumie faję wodną też.. ale niekoniecznie z substancją na M. :p

** Inka wróciła! Miało nas iść troszkę więcej na lotnisko ale summa summarum trafiliśmy tam ja, Cenee, Gam i Yosh. Samolot miał wylądować o 22:40, wylądował o 23:01, iN wyszła koło 23:30 chyba.. z WIELKIMI bagażami. O_O Czekała na nią rodzinka, więc po kilknastu minutach pozwoliliśmy jej pojechać do domku. ^^ nic straconego gdyż spotkamy się niedługo większą grupą i nam poopowiada wszystko ^^

** Za niedługo urodzinowa impreza moja i Cenee ^^ Troszkę się jej obawiam ale mam nadzieję, że będzie dobrze.

** Poza tym jest dobrze.. tak jak być powinno. ^^

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS