RSS
 

Archiwum - Maj, 2007

>> … samce beta w chinatown? …

29 maj

„Pewnego ranka, tak dla zabawy, Charlie złapał bakłażana po który wyciągała rękę pewna szczególnie pomarszczona staruszka. Kobiecina jednak nie wytrąciła mu go z ręki jakimś mistycznym ciosem kung-fu – czego się spodziewał – a tylko popatrzyła mu w oczy i pokręciła głową. Było to zaledwie drgnięcie, ledwie widoczne, które mogłoby wyglądać na tik, lecz w istocie stanowiło nadzwyczaj wymowny gest. Charlie odczytał go tak: „O, Biały Diable, nie chcesz sobie przywłaszczyć tego fioletowego owocu, bo mam nad Tobą przewagę czterech tysięcy lat przodków i cywilizacji. Moi dziadkowie budowali kolej i wydobywali srebro w kopalniach, rodzice przeżyli trzęsienie ziemi, pożar i społeczeństwo, które zakazywało nawet być Chińczykiem. Jestem matką tuzina, babką setki i prababką legionu. Rodziłam dzieci i obmywałam zmarłych. Jestem historią, cierpieniem i mądrością. Jestem Buddą i smokiem. Więc łapy precz od mojego pieprzonego bakłażana, zanim je stracisz”.
Charlie odpuścił.
A ona uśmiechnęła się, odrobinę. Trzy zęby.”

["Brudna robota" Christopher Moore]

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Desperate I will crawl, waiting for so long…

20 maj

** Zauważyłam, że życie lubi się pie*rzyć w najmniej dla nas odpowiednim momencie. Co gorsza, robi to bez naszego udziału. Możemy tylko stać i przyglądać się jak nas depcze czy robi z nas idiotów. Przychodzi w każdym z nas taka chwila gdy stwierdzamy „dość tego, jest źle, musi być dobrze”, z uśmiechem pędzimy oznajmić to temu komuś tylko naszemu… Po to, by dowiedzieć się, że on myśli inaczej. Boli, ale wbrew wszystkiemu (czy chcemy czy nie) żyjemy dalej. A właściwie z dnia na dzień, gdyż nigdy nie wiemy co nas spotka. Jedno wiem – zmieniłam się, bardzo. Odblokowało się we mnie wszystko to, co pozostawało w ukryciu. Za późno… za późno? Gdy teraz wiem dlaczego… Czyżby w końcu dotarł do mnie powód… A ja wciąż tulę tego misia gdy zasypiam i wciąż nic się nie zmieniło..

** Za tydzień mam 4 egzaminy.. Nie przepisałam notatek, nie chce mi się uczyć. Muszę je zdać a czuję potworną niechęć… Zbieram się tak od 3 tygodni.. i nic. Czuję, że muszę, że powinnam… ale szlag trafił moją radość z ”wymarzonych” studiów. Zaliczenie tego roku może przynieść wiele zmian.. Zmian o których na razie nie mogę napisać by nie zapeszyć.. W każdym razie ponowne zaczynanie kolejnych już studiów w wieku 22 lat byłoby bardzo zabawne. :O

** Juwenalia… Koncert Farben Lehre, Strachy na Lachy i Kult. Deszcz maskuje łzy … zdumiewająco dobrze. Było zimno, ale wystarczy troszkę podskoków, kilka przepychanek i już jest lepiej. Bardzo dobrze się bawiłam… Naprawdę nie sądziłam, że tak wiele tracę nie skacząc. Hihi i to śpiewanie z tłumem… Lewe lewe lewe loff loff loff loff… ^-^. Jusiu – dziękuję Ci, że byłaś tam ze mną.^^ Piątek 18.05. Piątek.. pamiętam piątek, oprócz kilku małych czarnych dziur pamiętam go całkiem nieźle. Em.. Kokoro się spiła nyoo i to tak solidnie, po raz pierwszy. Wiem jednak, że tego potrzebowałam… Wysłałam do kilku osób SMSy, dopiero rano czytając skrzynkę nadawczą się o tym przekonałam. Było fajnie.. a podłoga w łazience u Gama jest naprawdę dobra do leżenia i taka chłodna… -.- W każdym razie, jestem mistrzem gaszenia pożaru w ładowni hah! ^-^ Sobotę spędziłabym całkowicie sama gdyby nie opatrzność losu (tam wciąż ktoś nade mną czuwa *-*) .. najpierw znalazł mnie w tłumie Qba, gdy on mi zniknął wyłowiłam Konrada, gdy i ten sobie poszedł mym oczom ukazał się Mat z Filią czekający na Lilli. A wszystko po to by zakończyć „wycieczkę” z nimi na spotkaniu Jusi ze znajomymi. Mimo to nie zostałam na Hey, nie czułam się zbyt dobrze ani psychicznie ani fizycznie… 0:30 tajemniczy numer zastrzeżony puścił mi sygnał.. -.-

** Przeprowadzona do mieszkania tymczasowego, w oczekiwaniu na kupno nowego domu i jego remont. Mój tymczasowy pokój jest całkiem duży, własna łazienka i moje małe marzenie – skośne okna, takie poddaszowe. Zawsze chciałam takie mieć, teraz mogę wpatrywać się w niebo bądź krople deszczu. Niezapomniane.. Powolne przymiarki do nowego samochodu, bardzo powolne.. ^_^

** W pracy wciąż na chorobowym,.. ale prawdopodobnie albo mnie zwolnią zaraz po tym jak wrócę bądź sama się zwolnię. 18.06. wybywam do Wiednia na czas nieokreślony (z Cenee – na określony) i nie wiem jak niby miałabym się nie zwolnić z pracy w tym wypadku. ^^’

** Zakupy poprawiają humor – zwłaszcza gdy zwiększamy objętość naszej szafy o buty, spódnicę, dwie sukienki, sweterek i 3 bluzki… Doliczyć należy kilka książek – seria Elenium Davida Eddingsa, „Brudna robota” Christophera Moora oraz „Szkoła uczuć” Curtis Sittenfeld. Portfel świeci pustkami… zaraz zobaczę w nim pajęczynkę. ^^

„I don’t quite know
How to say
How I feel

Those three words,
are said too much
they’re not enough
If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?”

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Marchew w butonierce

18 maj

Bo nie może być inaczej… :D
Musi być O TAK… :D

… Musi i będzie :3

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Nie ma mnie już

15 maj

…Try to find out what makes you tick
As I lie down
Sore and sick
Do you like that?
Do you like that?

Desperate, I will crawl
Waiting for so long
No love, there is no love
Die for anyone
What have I become…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> So far away

10 maj

To you, for you,… ^^ click ->

…That I love you
I have loved you all along
And I miss you
Been far away for far too long
I keep dreaming you’ll be with me
and you’ll never go
Stop breathing if
I don’t see you anymore…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Saying sorry

08 maj

pomniej.JPG

Even when they’re alone,
people want to share their feelings,
but it can be so hard.
Words are powerless
to express one’s feelings,
and sometimes
they become a silver knife.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Jeżeli chcesz ..

06 maj

avatar_3318.gif
Jeżeli chcesz przyniosę Ci
Na piasku napisany list
Ostatnią kropla krwi
Jeżeli chcesz ze wspomnień stu
Uplotę bukiet w kształcie łzy
I złożę u Twych stóp

Tylko nie każ mi
Czekać na cud
O jeden dzień dłużej

Jeżeli chcesz nauczę Cię
Na pamięć dwóch niezwykłych słów
Byś wreszcie szepnął Je
A jeśli chcesz zniknę jak deszcz
W dalekich, siwych włosach drzew
I nie odnajdziesz mnie

Tylko nie każ mi
Czekać na cud
O jeden dzień dłużej

Każdy dzień wycisza nas
Usypia nas, oddala nas
Czas jak śnieg poniesie nas
Zasypie nas, zapomni nas

Każdy dzień wycisza nas
Usypia nas, oddala nas
Czas jak śnieg poniesie nas
Zasypie nas, zapomni nas

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> You could be happy

02 maj

Always… …You could be happy…

always.jpg

You could be happy and I won’t know
But you weren’t happy the day I watched you go…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Kołysanka…

01 maj

Kochaj mnie! Kochaj mnie!
Kochaj mnie nieprzytomnie, jak zapalniczka płomień, jak sucha studnia wodę.
Kochaj mnie namiętnie tak jakby świat się skończyć miał…

Kocham…

[edit 19:58]
Zrezygnowałam z pracy… tzn. przez maj jestem na zwolnieniu lekarskim, potem zapewne się zwolnię. Chcę mieć czas dla znajomych, do tego sesja… muszę sobie wszystko ułożyć w główce…
Od 4dni w ustach miałam 2 cukierki nimm 2 i 3 ciastka.. Reszta posiłków została zwrócona… Czuję głód ale nie czuję potrzeby jedzenia…

…Mała prośba

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS