RSS
 

Archiwum - Listopad, 2006

>> „Wystrzegajcie się pierwszego odruchu, jest zawsze szlachetny”

28 lis

Generalnie dawno nie pisałam, a przynajmniej nic treściwego. Na blogu podawałam takie jedzonko Fast food, zamiast porządnego domowego obiadu. Mam nadzieję, że nie utyliście od tego za bardzo. :D
Studia się ciągną, zjazd za zjazdem i coraz bardziej mi się podoba. Do sesji.. do sesji… Wiem, że 2 egzaminy będę miała 27.01. Z czego jeden jest nieobowiązkowy tzn. poprosiliśmy Panią Prof. By zrobiła egzamin połówkowy i jak ktoś zaliczy to w sesji letniej będzie musiał zdać tylko drugą część materiału a nie z całego roku. Co nie zmienia postaci rzeczy, że CHIAŁABYM go zdać (trochę pracki mniej na sesję letnią…). Drugi egzamin pozwala nam na korzystanie z notatek, ale same wykłady są bardzo przejrzyste i ciekawe, więc zdawanie tego powinno być przyjemnością (Je t’aime Monsieur Freud <3). Dużo rzeczy jest do drukowania, kserowania etc. Jednak zawsze to wygodniejsze niż wypożyczanie z czytelni stosu książek, bo potrzebujemy z każdej przeczytać i opracować kilka kartek.
Moja rodzicielka była i pojechała. Na Gwiazdkę jej nie będzie, ponownie zawita u nas 27.12. Kolejne Święta bez jednego członka rodziny, takiego w sumie ważnego.. Wigilia ma być znów u mojego brata, babcia się buntuje, że nie pojedzie do jego domu, gdyż nie lubi Kingi (żony mojego brata), ja również nie bardzo mam ochotę tam jechać. Te wszystkie Wigilie u nich są takie.. sztuczne. Nie mówiąc o tym, iż prezentowa niesprawiedliwość również istnieje. Niby nic, mnie to obojętne, ale mojej babci było potwornie przykro gdy dostała jakiś totalny badziew za 5zł.. Jeśli ja również nie pojadę, to i ojciec pewnie zrezygnuje, gdyż sam nie ma ochoty się tam pojawiać. A wtedy czeka nas Wigilia w gronie 3-osobowym, coś takiego miało już miejsce z 2-3 lata temu. Nie było źle, ale trochę… smutno. Gdy znów postawią choinkę w salonie, ubierzemy ją, przystroimy, to wieczorami miło będzie popatrzeć na to jak świecą się lampki w ciemnym pokoju. Jednak, zawsze mi przykro w ten czas, że nie ma jednej osoby z nami. Po prostu brak mi jej na Boże Narodzenie, które są świętem rodzinnym.. Eh.. *siff*
Pracy wciąż szukam, a telefon milczy. Kolejne CV porozsyłane, odezwali się z jednego miejsca. Miałam czekać na telefon, więc czekam.. i czekam.. i czekam i chyba tyle. Zaczyna mnie to bardzo irytować, że niektórym nie pasuje to, iż jestem studentem zaocznym, bo szukają kogoś kto ABSOLUTNIE NIC nie robi. >.< Popadnę w depresję.. Nie złamię się i nie pójdę do hipermarketu na kasjerkę czy do KFC/Mcd. Over my dead body! >.<

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> O_o Cycaty wygrzebane

28 lis

„Jak wynika z najnowszych badań, kobiety twierdzą, że czują się mniej niezręcznie, kiedy rozbierają się przed mężczyznami, niż gdy rozbierają się przed innymi kobietami. Według nich kobiety są zbyt krytyczne, podczas gdy mężczyźni, rzecz jasna, są zwyczajnie wdzięczni.”

„Czemu byłem z nią? Bo mi przypominała Ciebie. Tak właściwie, to ona mi bardziej przypomina Ciebie niż Ty sama…”

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Stąpając po niepewnym gruncie

24 lis

„Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Choć kto inny śpi przy tobie,
Nie ty mnie rano budzisz
Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Czasem nawet jest z tym dobrze
Wstyd o tym głośno mówić
Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Kiedy myślę, że cię kocham
Kiedy czuję, że cię chcę
Dawno mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach
Znamy dobrze swoje miejsce, wiemy dobrze gdzie nasz brzeg
Przy nadpalonych mostach
Gdzieś pomiędzy wierszami
Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo
Już nie panuję nad zmysłami
Moje oczy są oczami wariata
Kiedy spotykają się z twoimi oczami ”

Gdyż nie chce mi się pisać notki.
Gdyż nie mam na to czasu.
Gdyż akurat ta piosenka poleciała z głośników i MUSIAŁAM ją tutaj umieścić..
Gdyż…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Oh my, Oh my..

21 lis

['] Tempest … I miss you soooo much ._.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS