RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2006

>> It must’ve been some kind of kiss

21 cze

** Z rzeczy ważnych, jak nie najważniejszych – Kilka dni temu minął nasz [mój i mojego Kochanie :*] – pierwszy roczek razem. ^^ Taka „mała” rzecz a cieszy. :*

** Teoretycznie szkoła wybrana, specjalizacja też, jedynym problemem pozostała decyzja – dzienne czy zaoczne? Zawsze były dzienne dzienne… Jednak zaoczne są sporo tańsze, zjazdy co 2 tyg. i co najważniejsze – mogłabym znaleźć stałą pracę. A to w tej chwili jest moim głównym celem… Mam jeszcze troszkę czasu – pomyślę, bo najważniejsze to nie żałować.

** Z rzeczy istotnych – mamy kota. To, że nas popierdzieliło równo, to już wiemy. Summa summarum skończyliśmy ze śliczną kotką rasy dachowus pospolitus. Niestety, maleństwo ma dopiero 6-7tyg.. :/ Obawialiśmy się reakcji członków Yoshowej Familii (gdyż to u niego kotka miała mieć HQ)… O dziwo! Kicia została przyjęta bez większych „ale”. Tym oto sposobem rodzina Państwa M. powiększyła się o miauczące, puchate coś. ^^ Kicia jest potwornym śpiochem… Bawi się i bawi, po czym chwilka bez zabawy i malutka już kima. ^^ Póki co brak nam imienia dla niej.. A jakieś by się przydało.

** Z przyjemnością oznajmiam, że jestem wredną, paskudną babą, która uwielbia składać do kupy płotkowo – zasłyszane – zakłamane – podsłuchane – powiedziane historyjki – jak puzzelki, w całość… Tym oto sposobem, po wymianie całkiem sporej ilości zdań z osobami sztuk kilka + skorzystania z gg, złożyły się w całość najmroczniejsze puzzle. A ja mam nadzieję, że osoba która „zmusiła” mnie do ich układania spłonie rażona Boskim piorunem. Ewentualnie, jeśli to nie nastąpi, sama się postaram by zapamiętała mnie wyłączenie jako ostatnią sukę. *^^*

** Remanent wśród bluzek i spódnic nastąpił! Wyleciał porządny stos ciuchów, których
a)nigdy nie miałam na sobie
b)nigdy więcej bym nie założyła
c)były na mnie za duże w pasie
d)były na mnie za małe w cyckach
e)były paskudne :p
f)nigdy na oczy nie widziałam oO

A oto dobry pretekst by kompletować ubytki na nowo – nie omieszkałam..

** Nie mogę się doczekać wyjazdu…! … ^^

 
Komentarze (18)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Whenever sang my songs …

09 cze

Chyba czas skończyć ze studiowaniem i pójść do pracy…. smutne.. może mając 40lat będę mogła zaocznie coś skończyć… :*<…

a było tak pięknie..

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Wszystko byłoby inne, gdybyś tu była, ja wiem

06 cze

Skrót jadłospisu ostatnich tygodni:

** Była moja matka, co skrzętnie wykorzystałam by wybrać się z nią i ojcem na zakupy ubraniowo – biżuteryjne. Moja mama jest wielbicielką wszelkiej maści błyskotek (oczywiście eleganckich i gustownych). Dla większości znajdzie pasującą bluzkę/buty/torebkę/spódnicę/etc. w swojej szafie. Pobyła kilka dni, po czym razem z ojcem, babcią i Kivi zapakowali się do samochodu i wyjechali do Wiednia na 2tyg.. W ten czw. wracają…

** Z okazji braku domowników był sobie kameralny grill… Zabawa przednia, a Nemo przeszedł sam siebie i nas wszystkich. Dziękuję za udaną zabawę. Tego mi było trzeba. ^^

** W niedzielę, moi rodzice, z okazji 37.lecia ślubu wyprawiają w restauracji „impresskę” (obiad, tort itp) dla rodziny. Ma być ok. 25osób. Niesamowite! Będzie okazja ubrać się w jakąś fajną kieckę i buty na obcasach. Aż mi za tym tęskno… Moje szczęście, że nie jestem obcasowym No0bem. ^^

** Dostałam myszkensa optycznego od Y… Świeci się na czerwono xD W moim życiu miałam tylko 2 myszulce (oba kulkowe). Teraz nabieram doświadczeń z optycznym. W końcu, bezproblemowo, mogę kręcić kamerą w prawo w L2 xD Gdyż miałam z tym niejakie problemy, co powodowało moją „drobną” wściekłość.

** O tym, że życie bywa kolorowe i urocze przypomina mi różyczka, która stoi w wazoniki na biurku… I wymuszono – zadośćuczynieniowy – obiecany naleśnik. ^-^ … z czekoladą i bananami… mru

** Mam ochotę mieć już własne mieszkanie. Najlepiej własne, by być na 100% na swoim… Wtedy mogłabym mieć mojego wymarzonego kota. Oprócz tego przyjemnie jest wracać do własnego domku. A najlepiej gdy ktoś tam czeka na nas. Problem 1) trzeba zarabiać (i to dobrze); Problem 2) nikt by na mnie nie czekał (chyba, że wynajęłabym mieszkanie np. z Cenee xD).

** Zmieniam studia.. uciekam z UW. Jedyny ból, to taki, że będę miała 2 lata w plecy… ale nic to. Przynajmniej pójdę na to, co chcę studiować.

** Byłam z Cenee na „Silent Hill”. Jak dla mnie super! Film ma naprawdę dużo z grą wspołnego, w przeciwieństwie do filmu Resident i gry Resident… Groza, groza, groza i niepowtarzalny klimat! Jak dla mnie bomba! *-*

…. coś jeszcze? jak sobie przypomnę to dopiszę. ^^

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Nobody

01 cze

Błądzę oczami wyobraźni po tym co było i po tym co jest. Próbuję to zrozumieć, próbuję zrozumieć coś, co nazywa się TERAZ. Przeszłość była, jednak jest niemal tak ważna jak to TERAZ, a przyszłość? Nie wiem czy nadejdzie, nie wiem co znaczy „przyszłość”. Jutro? Za rok? …

Dopiero teraz dociera do mnie absurd obietnic, przyrzeczeń, plany o gorzkim smaku i woni fałszu. Co gorsza.. obietnice które i mi dane było składać. Najprostszy jest cudzy ból. Nie czujemy go, nie widzimy, nie czujemy, chyba, że chcemy. Nie musimy się na niego otwierać, nie musimy chcieć. Boli świadomość, iż jest się jedynie częścią czy dodatkiem do czegoś. Można nas zastąpić, podmienić czymkolwiek równie marnym jak my sami.

Zaciskam dłonie, próbuję zobojętnieć na własny płacz. Tłumię oddech, czuję gulę. Serce wciąż walczy, spazmatyczne jego uderzenia. Aż dziw, że nikt go nie słyszy. Nic. Od czasu do czasu westchnięcie by nie udusić się przez gulę w gardle. Nie widać, nie słychać.. Nie, nie krzyknę, nie drgnę, po prostu nic.

Czy tak wiele kosztuje ryzyko w stosunku do szans na wizję śmiesznego szczęścia? „Zrozum… spójrz.. poczuj” odbija się zninawidzonym echem, o pustkę serca, o łzy. Bezradnie prosząc o pomoc kogokolwiek, cokolwiek. Dlaczego w życiu wystarczy zbłądzić dwa razy, by nie móc już nigdy odnaleźć się w nowej rzeczywistości? Ktoś dla żartu poprzekręcał oznakowanie drogi powrotnej, a może zwyczajnie brak nam już odwagi i sił by wracać znów tą samą scieżką? Zbyt wielu rzeczy mam dość…

Pragnę zanurzyć się w cieple, poczuć spokój i zasnąć. I nie zbudzić się nigdy więcej.
Już nigdy…

 
Komentarze (30)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS