RSS
 

Archiwum - Marzec, 2006

… >> Pro Memoria

30 mar

„Ostatni list” A.Lipnicka

Piszę do Ciebie
ostatni list…
dom w ciszy tonie
on…. spokojnie śpi
a ja …

powracam myślami do Naszych Miejsc
wciąż jesteś tak blisko
czy tego chcę, czy nie

Wierzę, że jeszcze spotkamy się,
spotkamy się
W kolejnym życiu odnajdę Cię,
odnajdę Cię….

Piszę do Ciebie
bo wiem, że już czas
zgasić ten płomień
co ciągle tli się w nas
żegnaj więc…

Jedyny mój
może na 100 lat
kiedyś zrozumiesz tak miało się stać

Wierzę, że jeszcze spotkamy się,
spotkamy się
W kolejnym życiu odnajdę Cię,
odnajdę Cię….

Wszystko ma swój sens i czas – dobre i złe
Co ma być nie ominie nas
Choć żegnam się z Tobą
to jeszcze nie koniec
kiedyś na pewno
spełni się nasz sen

Wierzę, że jeszcze spotkamy się, spotkamy się

W kolejnym życiu odnajdę Cię, odnajdę Cię….

= Found you! ^.^ =

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Before our innocence was lost…

19 mar

Na wprost widzę drzwi, trochę na prawo dużą szafę, na ukos na lewo łóżko – niepościelone, na moim stoliczku dwa monitory, klawiatura sztuk 1, moja torba, mysza i podkładka z Lain’em (podobnież zakupiona na konwencie), na ławie za stolikiem, klawiatura No. 2 i jakiś ledwo żywy komputer… Na lewo On i Jego komputer. Słyszę stukanie w klawiaturę i klikanie myszy… Troszkę się tu zasiedziałam… ^^

Co nie zmienia postaci rzeczy, że czekoladowe ciasteczka z kawałkami czekolady są dobre.

To moje elfiątko z L2 – znaczy nie dokładnie to – gdyż ja jestem Sword Singerem a to jest Temple Knight, ale wdzianko i fryzurkę mam dokładnie tą samą ^^

pomniejszoneTK.JPG

A to moje drugie elfiątko (tym razem dark elfik) – Shilien Elder ^^

pomniejszoneSE.JPG

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> How Do You Get That Lonely ….

14 mar

Zastanawiam się czasem, jak wytrzymałe jest ludzkie serce, iż znosi ból utraty najleszego przyjaciela? Strata ta, choć wielka, potrafi zostać wymazaną z pamięci. Gorzej, jeśli chcesz odzyskać tego przyjaciela, chcesz by znów był tym najlepszym, by było jak dawniej. Problem czasem leży w tym, iż ten ktoś ma kogoś innego, kto stał się dla niego najlepszym przyjacielem, a Ty stajesz się po prostu przyjacielem. To boli bardziej niż sama utrata. Życie bez ludzi i bez najlepszego przyjaciela jest dobre i nie męczy.. Jednak wśród ludzi bez tego najważniejszego frienda jest koszmarem. Uczucie zazdrości o przyjaciela jest czymś irracjonalnym… a może jednak nie?
Czasem, gdy chcemy naprawić błędy, nasz ex – najlepszy przyjaciel, mówi coś tak przykrego, że nie mamy ochoty na nic… Potem gdy los potoczy się tak, że znów się z nim zaprzyjaźniamy, zostają w nas blizny, które co jakiś czas otwierają się i bolą… Dziwna sprawa…
Czy kiedyś znów będę dla kogoś najlepszym przyjacielem? I czy ten sam ktoś będzie moim najlepszym przyjacielem?…

It was just another story printed on the second page
Underneath the Tiger’s football score
It said he was only eighteen, a boy about my age
They found him face down on the bedroom floor
They found him face down on his bedroom floor

There’ll be services on Friday at the Lawrence Funeral Home
Then out on Mooresville highway, they’ll lay him ‚neath a stone…

How do you get that lonely, how do you hurt that bad
To make you make the call, that havin’ no life at all
Is better than the life that you had
How do you feel so empty, you want to let it all go
How do you get that lonely… and nobody know

Did his girlfriend break up with him, did he buy or steal that gun?
Did he lose a fight with drugs or alcohol?
Did his Mom and Daddy forget to say I love you son?
Did no one see the writing on the wall?

I’m not blamin’ anybody, we all do the best we can
I know hindsight’s 20/20, but I still don’t understand…

How do you get that lonely, how do you hurt that bad
To make you make the call, that havin’ no life at all
Is better than the life that you had
How do you feel so empty, you want to let it all go
How do you get that lonely… and nobody know

It was just another story printed on the second page
Underneath the Tiger’s football score…

 
Komentarze (21)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> I feel like a fool. ..

12 mar

**Enemef… był enemef azjatyckich filmów grozy na który wybrałam się z Yoshem, Cenee, Triumem i Kubą. Pokazano nam „Shutter”, „Nieodebrane połaczenie”, „Grę wstępną” i „R-Point”. „Shutter” widziałam wcześniej, więc wiedziałam, czego mogę się po tym filmie spodziewać, „R-Point” był najmniej straszny ze wszystkich, powiedziałabym nawet, że całkiem light’cikowy. ^^ „Gra Wstępna” jak dla mnie genialna! 4 minuty grozy tego filmu sprawiły, że cała sala oglądała go do końca już z zapartym tchem. Nie rozumiem krytycznych uwag pod adresem tego filmu :D Dla mnie te 4min były mistrzostwem. „Nieodebrane połączenie” – jak zwykle smutne i makabryczne widmo dziewczynki. Trochę przypomina Ring pod względem „dzwoni telefon i ktoś Ci mówi – zginiesz za 7dni” ;D Enemef zaczął się o 23:15, skończył o 7:20. Niestety, Trium opuścił nas wcześniej gdyż śpieszył się do pracy ;)Eh.. nie ma to jak pierwszy Enemef.

**Wczoraj ‚imprezowałyśmy’z dziewczynami (ja, Cenee, Jusi, Tierry, Ril, Magda, druga Magda) w Lucid Club. :) Muzyka przeciętna (dużo techniawy, ale pojawiały się mixy starych, dobrych kawałków z lat 80′ i 90′), drinki dobre . ^^ Moim łupem padł drink Sex on the Beach (nota bene Inka wzięła ten sam), Tierry Banana Split, a Cenee Tequila Sunrise. Reszta popijała piwko. ^^ Nogi mnie bolały – dokładniej stópki. Nocnym na centralny, z centralnego nocnym do domku. Z przystanku odebrało mnie moje kochanie. :* Takie wypady czasem się przydają :)

**Mam straszną ochotę iść na naleśniki, ale nie mam z kim. Z Cenee już byłam, teraz chciałam się wybrać z Yoshem, ale szanowny jest bez kasy, a ja nie mam aż takiego funduszu w obecnej chwili by móc go zaprosić. ^^ Co nie zmienia faktu, że czekam z utęsknieniem na propozycję wyjścia do naleśnikarni. ^^

**Chciałabym w tym roku wybrać się na Asucon. Nie mogę przeboleć, iż nie byłam na tym w poprzednim roku. T.T

**Wiecie jak dużą radość daje kupienie króliczkowi kolby o smaku kokosowym i chrupek w kształcie misiów? ^^

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Kilka razy myślałem „kończe z tym”, Ale coś kazało mi biec

08 mar

I ogarnęła mnie wszechobecna smutność.
Nie jest ona wynikiem nieotrzymania życzeń z okazji 8.03., gdyż takowych sporo dostałam. Czasem jednak łzy mają moc wybielacza rozlanego na czarną koszulkę… Mogłaby zaiskrzyć mała wiosenka i podnieść poziom endorfinek. Mam ochotę skakać i cieszyć się, jednocześnie czuję, że nie mogę i nie mam chęci. I ta smutność dookoła…

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Idzie na burzę, idzie na deszcz

01 mar

Never thought this day
Would come
So soon…

We had no
Time to say
goodbye…

How can the
World just
Carry On!?

[z okazji 1. marca...]

[ps. Nie, ta notka nie dotyczy mnie i mojej połowki ^^]

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS