RSS
 

Archiwum - Listopad, 2005

>> Me against the world

30 lis

Kokoro to
Duch, wola, serce, intuicja, nastrój

to ja?.. czy mogę opisać Siebie tymi słowami? Czy może nie mam woli? A może intuicji? Albo jestem bez serca?…

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Black Balloon

29 lis

Mam…
Mój własny kubeczek
Mój własny ręcznik
Moją własną poduszkę
Mój własny kawałek kołdry
Moją własną połowkę łóżka
Moje własne miejsce przy komputerze
Mój własny folder
Moją własną szczoteczkę do zębów
Moje miejsce parkingowe przed furtką
Mój wieszak na
Mój płaszcz w szafie
Mój kawałek półeczki

Nie mam:
Mojego spokoju ducha
Mojej ciszy
Mojej depresji
Mojego zamknięcia w sobie
Mojej nieśmiałości
Mojej krępacji
Mojego wstydu

Mam:
Moje ciepło
Moją troskę
Moje pocałunki
Moje objęcia
Moje ramiona
Moje bezpieczeństwo
Moją wierność
Moją lojalność
Moją miłość
Moje dobro
Moją uprzejmość
Moją przyjaźń
Mój uśmiech

Nie mam:
Mojej agresji
Mojej niechęci
Mojej złości
Mojego smutku
Moich łez
Mojego chaosu

Mam…
Siebie

Mam…
Ciebie

Ty masz…
Siebie

Ty masz…
mnie

Ja mam… Ty masz… my mamy…
Nas

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> How could this happen to me?

24 lis

I open my eyes
I try to see but I’m blinded by the white light.
I can’t remember how
I can’t remember why
I’m lying here tonight
And I can’t stand the pain
And I can’t make it go away
No I can’t stand the pain

*CHORUS*
How could this happen to me
I made my mistakes
got nowhere to run
The night goes on as I’m fading away
I’m sick of this life
I just wanna scream
How could this happen to me

Everybody’s screaming
I try to make a sound but no one hears me
I’m slipping off the edge
I’m hanging by a thread
I want to start this over again
So I try to hold
On to a time when
Nothing mattered
And I can’t explain
What happened and I can’t erase the things that I’ve done
No I can’t

*CHORUS*
How could this happen to me
I made my mistakes
got nowhere to run
The night goes on as I’m fading away
I’m sick of this life
I just wanna scream
How could this happen to me

I made my mistakes
got nowhere to run
The night goes on as I’m fading away
I’m sick of this life
I just wanna scream
How could this happen to me

= obiecałam, więc tego nie zrobię… a chciałabym… może by się udało, wtedy prawie… =

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Bo miłość, to nie pluszowy miś

20 lis

Problemy z uczuciami, z wyrażaniem siebie, ze zrozumieniem sytuacji w której się jest. Ja to mam za sobą i oby tak pozostało. Wiem, że czasem jest mniej wesoło czasem bardziej, ale nie chcę po raz n-ty zaczynać wszystkiego od początku tylko po to, by się coś znów skończyło. Zaczynałam już tyle razy, iż jestem tym wszystkim zmęczona i pragnę ustabilizowania, ciszy i spokoju w dobrze znanym, ciepłym zaciszu… Chcę przebywać w tych znanych miejscach, czuć znane ciepło i móc budzić się oplątana tymi ramionami. Jeśli się kiedyś skończy, to przez długi czas nie będę chciała czegokolwiek znów zaczynać. Nie będę miała ochoty na budzenie się w kolejnych ramionach, dotykania kolejnych ust, czucia kolejnych dłoni głaszczących moje włosy,… Nie będę chciała budzić się w kolejnym miejscu. Nie będę tonąć w głębinie oczu, nie ważne, jak ciepłe będą… Znienawidzę to wszystko co teraz jest mi tak miłe.

Ciekawe czy istnieje gdzieś ktoś, kto rozumiałby mnie tak samo? Przy kim mogłabym być w 100% sobą? Wiem, że jest jedna taka osoba… czy jest druga? Jeśli jest, to w sumie, nie chcę jej znać. Byli tacy którzy rozumieli, byli tacy którzy traktowali jak księżniczkę, byli tacy którzy tylko mówili ciepłymi słowami, uważając, że to wystarczy… Żyją sobie gdzieś tam,.. Wiem, że dla niektórych historia życia nie skończyła się dobrze, na ich własne życzenie [a później ludzie się dziwią, dlaczego ja taka skrzywiona psychicznie jestem ;p].
Ja, ja spaliłam wszystko co kiedyś pisałam, pamiętniki w których było coś o NICH, stare listy do NICH, rysunki dla NICH wykradzione po cichu… czeka to każdego, który który postanowi powiedzieć „pa”… Nie mam zwyczaju zostawiać po sobie śladów, nawet zdjęcia zabieram… Taka namiastka wymazania się z kart pamięci…

A teraz – to moja historia. I na pewno skończy się dobrze… :)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Broadway

19 lis

Chorus:
Broadway is dark tonight
A little bit weaker than you used to be
Broadway is dark tonight
See the young man sitting
In the old man’s bar
Waiting for his turn to die

The cowboy kills the rock star
And Friday night’s gone too far
The dim light hides the years
On all the faded girls

Forgotten but not gone
You drink it off your mind
You talk about the world
Like it’s someplace that you’ve been

You see you’d love to run home
But you know you ain’t got one
And you’re livin’ in a world
That you’re best forgotten around here

Chorus

You choke down all your anger
Forget your only son
You pray to statues when you sober up for fun
Your anger don’t impress me
The world slapped in your face
It always rains like hell on the losers day parade

You see you’d love to run home
But you know you ain’t got one
‚Cause you’re livin’ in a world that you’re best forgotten
And when you’re thinkin’ of a joke
And nobody’s gonna listen
To the one small point
I know they been missin’ round here

Chorus

You see you’d love to run home
But you know you ain’t got one
‚Cause you’re livin’ in a world
That you’re best forgotten
And if you’re thinkin’ of a joke
Do you think that they’ll listen
To the one small point
I know they been missin’ round here

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Half a world away

16 lis

Tamten On zawsze kochał mnie bardziej niż ja jego na swój własny sposób. Ja byłam przyzwyczajona i nie miałam ochoty na zmiany, gdyż gdy zaczniemy trwać w jednym punkcie nie chcemy się z niego ruszać (zwłaszcza gdy nam stosunkowo dobrze). Jednak on nie zauważał, że mi było coraz gorzej i że powoli unosiłam skrzydełka by odlecieć. Potem się dziwił, że TAKA miłość zniknęła. Ja go nigdy nie kochałam tak jak on mnie…

Teraz ja kocham innego bardziej niż On mnie… Jeśli kiedykolwiek usłyszę, że nie kocham tak bardzo albo, że kocham mniej… albo, że nigdy nie kochałam tak bardzo … pogniewam się :p.

Nigdy więcej smutnych minut. ^^

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Ruchome Piaski

16 lis

Czy czasem, gdy płaczemy tak bardzo, że płacz przeradza się w szloch, potem krzyk pomieszany z histerią… czy wtedy szukamy oparcia w kimś? Czy szukamy zrozumienia? A może najlepiej schować się w kąciku przed cudzymi oczami? Wyrzucić z Siebie bóle i gorzki smak, by powrócić do wszystkich z uśmiechem. Ja zawsze się chowałam, chowałam przed wszystkimi. W jakimś cichym miejscu i tak samo chowałam część duszy. Pamiętam wszystkie moje szlochy i krzyki… Najbardziej pamiętam 2. Jeden, gdy krzyczałam i szarpałam włosy na głowie, gdy tłukłam pięściami, kuliłam się, gryzłam własne dłonie by się uspokoić… Drugi gdy z bezsilności usiadałam na placyku zabaw, odwrócona tyłem do ścieżki. Szlochałam cicho, cichutko… widziałam tylko jak na kolana spada łza za łzą, niemal ciurkiem. Było mi źle, byłam zła, rozgoryczona i zawiedziona… Nie umiem sobie radzić ze złością. Jednak nawet gdy chciałam płakać, a nie mogłam się nigdzie ukryć, to powstrzymywałam się wszystkimi sposobami. Niektórzy patrzyli na mnie widząc załzawione oczy ale milczeli… Jest taka piosenka która sprawia, że gdy wieczorem ją usłyszę i zacznę cichutko pod nosem nucić – nie mam wyjścia – rozpłakuję się. Nie potrafię sobie radzić z krzykiem – te dwa razy rozpaczliwie wołałam osoby które nie mogły być przy mnie, a które tak strasznie były mi potrzebne… Ciekawa jestem, czy jakaś wyższa siła zadziała i coś je tknęło.. odwróciły się może na środku ulicy? Uniosły głowę znad książki? Przestały pisać na klawiaturze i zaczęły się rozglądać?… Czy gdzieś echem w sercach zadźwięczało ich imię?
Akurat teraz mam ochotę krzyczeć, dławię się własnym krzykiem, zamiera mi gula w gardle…

Ostatnio naprawdę obawiam się o ADHD ^^’. Mam ochotę skakać, biegać i kicać, śmiać się, wygłupiać, szaleć i wariować… do tego brakuje mi imprezy a la „impressa in da club” by się wytańczyć ^^ (tak jak na Halloween). Cóż, jak człowiek 3,5roku właściwie na d**ie przesiedział, to teraz go naszło by nadmiar energii spalać. Niby mam z kim, niby mam jak ale nie potrafię się zebrać. Marzy mi się pójście na basen… popływałabym sobie na Warszawiance czy Inflanckiej. Nie gra roli gdzie, byleby było miejsce…

Kusi mnie by zrobić Sylwestra… mata, DDR, singstary (conajmniej 3)… Z drugiej strony, czuję lekki niesmak po ostatnim z powodu komentarzy pewnej osoby. A może po prostu nie powinnam się przejmować? Zawsze zostaje opcja poczekać, aż ktoś inny się zgłosi i zrobi. Gorzej jak nikt się nie zgłosi…

Zmieniam ksywkę… już nie chcę być Kokoro… ^^’

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Wolf & Raven

14 lis

Piernik był i poszedł :p Droga do i powrotem cóż… wesoło było, to prawda. :p Nie licząc drobnej wpadki z trasą. Zastanawia mnie tylko fakt…, dlaczego 150km od Torunia nie ma na niego kierunkowskazów/tablic/drogowskazów? oO W końcu, po różnych perypetiach, dotarliśmy do Torunia o 10:40. Jak się okazało następnego dnia, mogliśmy nie kupować wejściówki na 2dni… (identyfikatorki bardzo ładne :p) Co do stoisk – dużo kolorowych rzeczy, nie jakieś rewelacje ale każdy znalazł coś, co mu się podobało i chciał to kupić… Ja zaopatrzyłam się w plakat z FF X-2 z Yuną i Lenne… *-* Śliczny jest! Do tego 2 buttony – OMG i Kare Kano, z Maru tzw. Bańki stańki – Ninja chłopczyk i Ninja dziewczynka. Razem na półce wyglądają… tak strasznie ładnie *-*. Wiosną 2006 ma być PierniCON II ^^. Może tym razem wybierzemy się większą grupką? Swoją drogą, nie spodziewałam się spotkania tylu znajomych osób ^^. Oho h, przegapiłam Yaoi Live (nie cierpię yaoi :p) … podobno chłopcy ćwiczyli od kilku tygodni by się nie śmiać. Doszły mnie słuchy, że jak najbardziej WARTO było TO zobaczyć. xD

Szczerze mówiąc, nie pamiętam, kiedy ostatnio sama spałam xD Od jakichś kilku miesięcy dane mi było nocować samej nie więcej niż mam paluszków paluszków obu łapek (nie, nie jestem Johnny i nie mam 10% więcej z życia). Nie narzekam :p Wręcz przeciwnie… zastanawiam się tylko, kiedy usłyszę w drzwiach domu od ojca „a Ty to kto?”. A wczorajsze późne popołudnie/wieczór/ było chyba najweselszym od kilku miesięcy… Po prostu.. ja chcę tak zawsze :*.

… Ja chcę grać w Lineage II…. *-* ja chcę, ja chcę, ja chcę *tup nóżką* … tak ślicznie wygląda i .. i .. od dawna w nic dobrego nie miałam okazji pograć… A te elfiki takie ładne i z łuku strzelają. Tylko jedno małe „ale”… ja mam za wolne łącze T_T, a gierka darmowa… Zaczynam nienawidzić tego SDI.

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> … warto ufać i czekać :)

12 lis

Prosiaczek wspiął sie na paluszkach i szepnął:
-Puchatku…
-Tak Prosiaczku?
-Nic. Chciałem się tylko upewnić czy jesteś – rzekł, biorąc Puchatka za łapkę…

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> …. rozumiesz, co chcę powiedzieć?

09 lis

Nie o uśmiech mi chodzi
Bo się śmiałaś nie raz
Ale o to co kiedyś utworzyło sie w nas
Coś co przyszło tak szybko
I przeszło jak wiatr
Czego właśnie najbardziej mi brak

Przychodziłem co wieczór
Posłuchać Twych płyt
O miłości w ogóle nie mówilśmy nic
Wyjechałaś tak nagle
Cichutko, jak mysz
Zostawiłaś swój adres i list

ref.: W taką ciszę wszystkie gwiazdy na niebie wyliczę
Ciebie wołam, ale cisza i pustka dookoła

Jesteś moim aniołem
Miłością bez dna
Jesteś moją boginią
Którą widzę co dnia
Jakże długo mam czekać?
Jak prosić Cię mam?
Każesz trwać w niepewności
Więc trwam!

ref.: W taką …

Choć dostaję Twe listy
I zdjęć parę mam
Żyję jak grzeszny anioł
W tłumie ludzi, lecz sam
Jeszcze tli się nadzieja,
Że spotkamy się znów
Do księżyca się śmiejąc
Przywołuję Cię
Wróć!

ref.: W taką ciszę wszystkie gwiazdy na niebie wyliczę
Ciebie wołam, ale cisza i pustka dookoła

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS