RSS
 

Archiwum - Październik, 2005

>> Fight, for your right to party!

30 paź

Impreza udana (a jakże!)… Oczywiście gdyby nie ja i mój genialny pomysł zamówienia pizzy XD Która wyszła nas po 3,50 od osoby (a każdemu, z tych co chcięli, przypadło po pół średniej). :p Grzaniec – chyba troszkę zbyt aromatyczny był. Ten poprzedni który piłam u Zuzi był naprawdę pyszny ;p Kółeczko dyskusyjne na trendy tematy, dementowanie plotek, jak i samo okrutne obgadywanie (oh oh!) poprawiło mi nastrój i przywróciło wiarę w sprawiedliwość tego świata :p
Naprawdę cieszę się, iż miałam okazję poznać i porozmawiać z Sumire :p A oprócz tego zobaczyć całe stadko innych mi bliżej (jak i dalej) znany osób :) W końcu obejżałam całego „Boogeyman’a”. Nie był AŻ taki zły na jakiego się zapowiadał… Uroku dodawał krzyczący Gam (bynajmniej nie z przerażenia) :p
Jusi ma śliczne nauczniczki *-* Chciałam dokładnie takie kotki!!! Bo moje poprzednie się rozpadły :( A i tak były już naprawiane setki razy…

Dziś impreza Halloweenowa… jeszcze kilka godzinek… i mam nadzieję, że naprawdę wybawię się. ;p A nawet jak nie, to i tak będę w miłym mi towarzystwie.. ^^

Wciąż problem Gwiazdki… Ja się oferowałam, ale usłyszałam „nie”, więc na dobrą sprawę nie ma miejsca :p Zawsze można zrobić Gwiazdkę w macu XD Na pewno się obsługa ucieszy… Swoją drogą widziałam już coca-colę świąteczną oO’. Co rok coraz wcześniej zaczyna się całe „świąteczne strojenie”… W połowie listopada pewnie wszystkie sklepy będą już obwieszone lampkami i innym dziadostwem…

Jeszcze troszkę, troszeczkę i PerniCON! ^^ Nie mogę się doczekać. Co prawda panele niewolnicze, typu tresura czy nauka bondage mnie nie interesuje… Tak samo jak yaoi live (chociaż to z ciekawości bym zobaczyła, podobno faceci od dawna już ćwiczą scenki XD) brzmi… khem :p Sama perspektywa Torunia i może zwiedzenia najbliższej okolicy ul. Bema jest kusząca :p Zwłaszcza, że w Toruniu byłam RAZ (drugi raz przejazdem, nocą… więc się nie liczy)… :p

Ja chcę więcej imprez!!! :p

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> happy happy happy ^^

25 paź

Przy mojej „drobnej” mobilizacji, moje kochanie :* popracowało „troszeczkę” nad upgrade’owaniem mojego lay’a. Mój wkład był mikroskopijny (wybór obrazków czy cosik takiego)… Naprawdę efekt jest .. jest… po prostu piękny XD Tak strasznie mi się podoba.

Mooj mistrz :*
Dziękuję!!! :***

 
Komentarze (17)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> And I’m glad I crashed the wedding, it’s better than regretting

24 paź

Czasem, gdy z kimś jesteśmy, wydaje nam się, że zawsze tak będzie i nic tego nie zmieni. Gorzej, gdy całe nasze otoczenie przywyknie do tego, iż osoba X i Y są razem i nie widzą nawet możliwostki by miało być inaczej. Gdy jednak coś się zmienia, całe otoczenie traci kawałek swojego pięknego świata XD.

Tak, wydawało mi się, że zawsze już tak będzie tj. mój związek z Piotrkiem. Teraz, gdy patrzę z perspektywy 1. Czasu 2. Innego związku, cieszę się, że zakończyłam poprzedni. Mogłam to zrobić subtelniej, ale jakoś wtedy nie przyszło mi to do głowy. Dzięki tej jednej, malutkiej decyzji zyskałam więcej niż kiedykolwiek ^^. Nie żałuję, że skończyłam związek z kimś, przy kim się męczyłam i kto mnie męczył, kto mnie nie rozumiał, nie chciał słuchać, inwigilował i podszywał się pode mnie. Na dodatek nigdy nie miałam oparcia w Piotrku, zawsze byłam gorsza i nic w życiu nie mogłam osiągnąć, a on wszystko, gdyż był tym najlepszym i najcudowniejszym człowiekiem. Podobno dla niego to było motywowanie, dla mnie to był nóż w plecy. Obiecywał, że się zmieni, bym mu dała szansę, byśmy spróbowali. Całe szczęście, że nie spróbowaliśmy Straciłam przez niego wszystko. Nie było żadnego „najlepszego czasu dla naszego związku”… Chociaż on tak uważał, bo odciął mnie od 3/4 znajomych. Non – stop kłótnie, fochy, problemy, płacz, awantury z kilkoma dobrymi chwilami by znów się posprzeczać. Wcale się nie zmienił, wciąż jest arogancki, patrzy na wszystkich z góry…

Za to na Yosha (póki co :p) nie mogę powiedzieć ani jednego złego słowa. Czuję się przy nim bardzo dobrze, potrafi mnie rozbawić czy pocieszyć jak nikt. Poza tym, jak można czuć się źle przy kimś, kto jest w 95% kompatybilny z Tobą? ;p Dostaję tyle ciepła, zrozumienia i uwagi… jak nigdy w moim króciutkim życiu. Nawet tak na fest nie umiemy się na siebie pogniewać (chyba :p). Rozumiemy się baaaardzo dobrze. Może to jakaś malutka, niewidzialna więź? :* Za nic tego nie oddam! ^_^

Teraz wreszcie jestem SZCZĘŚLIWA!!! ^^

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Scotty doesn’t know…

21 paź

Wczorajsze łyżwy zdecydowanie poprawiły mi humor. Zwłasza, że dostałam plaster który był wliczony w cenę biletu. XD Jeździłyśmy z Sylwią troszkę ponad godzinkę. Ona rozjeżdżała łyżwy, nowe, piękne, sztywne… ah :D Moje też są sztywne.. za sztywne :p Czuję jak mi tamują dopływ krwi… Poprzednim razem wizyta na torwarze to był tzw. taniec pingwina na szkle… Bałam się stanąć normalnie ><’. A teraz było supah :D Przypominam sobie jakie to było fajne uczucie, chodzić co tydzień na łyżwy :D

Marzy mi się jakaś impreza Halloweenowa, czy to u kogoś czy z grupką znajomych w klubie… Ale by pobawić się, potańczyć, poszaleć… :D Byle nie samemu. :p Tylko brak chętnych, a tyle świetnych pomysłów na zabawę…

A jesień za oknem w pełni… Wieczorkiem czuć zimowe powietrze.. ostre i orzeźwiające. Jakoś mi tęskno do pobytu nad morzem, gdy budziłam się o 7:45 czy 8:00.. Nie mogłyśmy spać, a poza tym robiło sie duszno… mru :p A teraz idzie zima ._. Jedyne co dobre w niej to: ŚWIĘTA i MIKOŁAJKI i SYLWESTER i FERIE ZIMOWE i… sesja >.<’

„Szczeliłam” sobie 2naszywki na torbę XD Pewnie za jedną wszystkie babcie mnie skrytykują ew. się oburzą :p mój ojeciec zaczął się śmiać i skwitował „nie wygłupiaj się” :p może lepiej nie będę przytaczać tutaj treści owej naszywki.

Poszukuję kolczyków… jedno „ale”… moje uszy nie tolerują niczego innego jak złoto i ew. srebro.. nawet te anty-alergiczne są do niczego == Widziałam już tyle ładnych i niestety, nic dla mnie :<

… zadanie na dziś, nietrudne do spełnienia: uśmiechać się dużo i szeroko ^^ … mru!

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

What Part of Fall Are You?

20 paź

You Are Changing Leaves
changing-leaves.jpg


Pretty, but soon dead.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

How Weird Are You?

20 paź

You Are 70% Weird
weird-4.jpg


You’re so weird, you think you’re *totally* normal. Right?
But you wig out even the biggest of circus freaks!
 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

How You Life Your Life

20 paź

How You Life Your Life
faces.jpg


You are honest and direct. You tell it like it is.
You are always tactful and diplomatic. You let people down gently.
You tend to have one best friend you hang with, as opposed to many aquaintences.
You tend to dream big, but you worry that your dreams aren’t attainable.
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> It’s been a while

20 paź

And it’s been awhile
Since I could hold my head up high
And it’s been awhile
Since I first saw you
And it’s been awhile
Since I could stand on my own two feet again
And it’s been awhile
Since I could call you

And everything I can’t remember
As fucked up as it all may seem
The consequences that I’ve rendered
I’ve stretched myself beyond my means

And it’s been awhile
Since I can say that I wasn’t addicted
And it’s been awhile
Since I can say I love myself as well
And it’s been awhile
Since I’ve gone and fucked things up just like I always do
And it’s been awhile
But all that shit seems to disappear when I’m with you

And everything I can’t remember
As fucked up as it all may seem
The consequences that I’ve rendered
I’ve gone and fucked things up again

Why must I feel this way?
Just make this go away
Just one more peaceful day!

And it’s been awhile
Since I could look at myself straight
And it’s been awhile
Since I said I’m sorry
And it’s been awhile
Since I’ve seen the way the candles light your face
And it’s been awhile
But I can still remember just the way you taste

And everything I can’t remember
As fucked up as it all may seem to be I know it’s me
I cannot blame this on my father
He did the best he could for me

And it’s been awhile
Since I could hold my head up high
And it’s been awhile
Since I said I’m sorry

… przepraszam ._.

W tej chwili potrzebuję kogoś do porozmawiania – nie ważne kogo.. Może gdy wrócę do domu będę się uśmiechać, póki co naprawdę nie jest mi do śmiechu…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> miś, miesiek, misiaczek, … niedźwiedź

19 paź

Po rozmowie z Cenee doszłyśmy do jako takiego porozumienia, iż posiadamy podobne poglądy na niektóre sprawy gł. odnośnie misiów.

Zawsze mi się marzył (tj. od ukończenia 15-tego roku życia) taki duuuży miś, taki mięciutki. Bym mogła się spokojnie do niego przytulić, zapaść w nim… By jego mięciutki brzuszek i łapki były dla mnie schronieniem. Miał czarne lśniące oczka i bardzo przyjazny pyszczek… Zawsze jednak słyszałam „na co Ci kolejna głupia maskotka?”.. i tym sposobem miś pozostał tylko w moich marzeniach.
Tak samo kwestia – znalazłam misia który mógłby być takim miesiem jak ten którego miałam zawsze (przez 18lat) pod głową. jako poduszkę. Jest mięciutki, w kolorze kremowym i płaściutki… i miał śliczne oczka… :)

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

>> Wanna have fun?

18 paź

Moje lenistwo przekracza wszelkie granice przyzwoitości… == A najgorszy jest brak mobilizacji… Nie chce mi się zadka na uczelnię ruszać i tym sposobem wykorzystuję wszystkie możliwe tzw. nieobecności bez konsekwencji :p Potem oczywiście będę jęczała, że nie mam już żadnej do wykorzystania i będę musiała znosić codzienne wstawanie.

Woohoo! Mam odtwarzacz przenośny mp3 XD Najgłupsze jest to, że nigdy nie chciałam takiego mieć (to przez Ciebie, bo tyle o tym gadałeś ><)… Okazja okazja.. trzeba skorzystać :p Mój Ci on – 512MB i radio i.. i .. w ogóle :p Uśmiecham się jak głupi do sera…

A do tego mam malinowy peeling do ciała i hippisowskie poncho :p świetne świetne :p

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS