RSS
 

Archiwum - Maj, 2004

„… Long lost words whisper slowly to me…”

23 maj

kkj_001.jpg Chciałabym… odzyskać przyjaciół… Chciałabym… znów beztrosko patrzeć na deszcz, drzewa, Empik, Maca… Chciałabym… znów móc pojechać do Maca na Chomiczówke… siedzieć w pokoiku dla dzieci, rzucać lodem, hałasować… Chciałabym… hustać się na huśtawkach w Saskim… robić zapasy w piaskownicy, leżeć na trawie do 21:00 i narzekać, że czas do domu… Chodzić do kina na „głupie” filmy jak „Resident Evil”, „Ręka Boga” czy „Smakosz” – siedzieć koło panikarzy, słuchać jak mat straszy Filię, że ją zombie zaatakuje… Patrzeć jak się ktoś śmieje, żę podskakuję na krześle ze strachu… Siedzieć na pomoście, patrzeć na różnokolorowe, migające „coś”, spać w 8osób w 3osobowym namiocie – ze strachu…. Chodzić pod prysznić, śpiewać „Ukrainę”, widzieć pianę spływającą z sąsiedniej kabiny do mnie… Łapać motylka… Jeść draże… Spotykać sięw Ujazdowskim, zachwycać się małym Jeżykiem, próbować zjeść tamtejsze orzechy laskowe… Patrzeć na komary w świetle latarni i czuć zapach kwiatów przy ławce… Chodzić w deszczu, skakać w kałuże by ochlapać kogoś… Śmiać się z Gameta, że nosi Grill w kieszeni, i patrzeć na pierwszy śnieg krzycząc, że azbest z nieba pada… Wydurniać się z Sylwią.. męczyć innych – znikać im i plotkować… Spotykać się z nią, u niej… robić obiady, dębić pieniądze na słodycze… Czuć znów dreszczyk emocji gdy się wyznawało Xellowi SMSem co się do niego czuje (:P)… Chciałabym dogadywać Konradowi, patrzeć jak Badus robi koalę z Valem… Znów poczuć rumieniec na twarzy gdy Nemo mówi „moja mała ZMaPko”… Znów poczuć zazdrość o Sabrinę, a później czuć obowiązek opieki nad nią… Śmiać się z Teetą, obgadywać facetów, pisać sobie, spać pod jednym spiworem gdy mój jest mokry… Chciałabym kłocić się z Shadow… Jak na Barbakanie… Gadać szczerze, a potem znów się kłócić i awanturować… Dostawać herbatkę kiedy boli brzuch… Wydurniać się z Eweliną, udając siusiające aniołki z fontanny, wymyślać coraz nowe scenariusze do Star Wars’ów… Patrzeć jak Paweł się wygłupia… rysuje żółwie i nawija „jestem głupi, jestem głupi” i śmiać się… Chciałabym… po prostu wrócić na kilka chwil, nie w wspomnieniach… ale w życiu… by mi dano 10min… bym przeżyła raz jeszcze wybrane momenty życia… Wykorzystałabym te 10min najcudowniej jak potrafię… i mogłabym spokojnie odejść…

 
Komentarze (110)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

„…I’m so tired of being here…”

17 maj

Wyniki matur – Polski 4, niemiec 5. Zastanawiam się czy iść jutro na ustny niemiecki czy się zwolnić (?).

zmęczona jestem… nic mi się nie chce. Piotrek się rano wygłupiał, a ja przez usmiech płakałam…

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

„… Save me from the dark … bid my blood to run…”

16 maj

Czy coś, co było i minęło może wrócić? Myphos twierdzi, że póki ja o tym pamiętam to to istnieje, ale mnie się tak nie wydaje… Coś co odchodzi, nie wraca. Życie to nie bumerang…, Mimo iż kilka lat w czymś trwasz, to kiedyś odwróci się na pięcie i sobie pójdzie, przez drzwi, którymi kiedyś weszło.. Przykre, ale zdążyłam się z tym pogodzić. Po imprezie u Jusi (która zresztą, moim zdaniem była świetna!! :) ), kiedy tak rozglądałam się po znajomych twarzach, widziałam tylko kilka przyjaznych. Mimo iż wszystkie znałam, kojarzyłam, łączyły mnie z nimi jakieś wspomnienia, wydały się zupełnie puste i bez znaczenia. Sztuczne, napakowane współczuciem dla każdej istoty. Gdzieś zdechła prostolinijność i szczerość. Kiedy wychodziły kolejne osoby, zaczynałam czuć się jak zagubione zwierzątko…; Właściwie jedynymi ostojami była Sylwia, Nemo, Teeta i Zuzia. Gdyby nie oni, nie wiem jak bym się bawiła. Mimo to dziękuję wam i biję niskie pokłony za to, że przyszliście i poświęciliście mi mnóstwo czasu. Bardzo się uśmiałam, już dawno nie byłam na takiej zabawie…; A mimo tej radości, gdy patrzyłam w twarze ludzi niegdyś kochanych, zaczynałam się czuć obco i nieswojo. Żadnej nici porozumienia, zwykłe „hey” bez „pa”… Dziwny jest ten świat…:/ Mimo to „senk ju” do osób w/w. za to że były :)
Nie mam 4psów… mam 1. ojciec pozostałe 3uśpił, bo miał takie widzimisie. :( Ale już przepłakałam swoje i jest OK… chyba…

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS