RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2003

„Copycat copycat… copy copy yourself…”

29 wrz

Asucon był, minął i znów jesteśmy w domu. Trochę rzeczy kupiłam, 2plakaty, 6tomików Fushigi, 2figurki i 2tomiki Chobits, ah, i wielkie nieśmiertelne ukochane przeze mnie karty kolekcjonerskie :) Powinnam robić dalej pracę z maty, ale jakoś zabrać mi się do tego nie chce… Swoją drogą jutro mam dyżur więc listy popiszę sobie :) Czuję się zmęczona – to pewnie przez Asucon, przydałaby mi się teraz dawka czyjejś energii i ciepła abym mogła zacząć chociaż na chwilę funkcjonować jak na mnie przystało. Nawet dogryzać mi się nikomu nie chce… Siedzę sobie sama, krzątam się po necie i zaznajamiam z panelem sterowania :) Ileż cudów tam się kryje, hehe :) A tak w ogóle to jakoś mi tu pusto, pusto w domku i pusto w duszy. Dziwne uczucie, ale to mogę przypisać pod apatię i problemy zdrowotne – bo troszkę ich jest, ale nie o wszystkich się mówi.. Chciałam napisać notkę – nawet sama nie wiem o czym miała być. Po prostu jest – zapychacz miejsca. Ja chcę napisać mega-długą notkę!!! Dlaczego nikt mi SMSków nie pisze? Myphos zołzo odezwałbyś się! Sabrena dzwoniła – ucieszył mnie ten telefon… Swoją drogą taką straszną miałam ochotę zadzwonić do Wandy (cóż… mam powody) ale nawet jej numeru nie mam… :( Tata miał dziś wrócić… ale prawdopodobnie wróci w środę albo i w czwartek. Eh… Wena uciekła… ahhh… idę robić matematykę… Kiedyś trzeba ni? :)

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…Ciekawe jak to jest skoczyć głową w dół…

24 wrz

Boli.. właśnie łzy ciekną po moich policzkach… zimne, lodowate… Chciałam zacząć sprzątać aby zapomnieć o czymś… ale znów wróciłam, znów wlazłam na jednego cholernego bloga i znów TO zobaczyłam. TO czego nie chcę nigdy więcej widzieć, TO co otwiera rany w sercu, co wygrzebuje stosy wspomnień, TO co sprawia że krew stróżką z serca mi płynie… Chciałabym powiedzieć „zabraniam, nie życzę sobie, nie chcę”. ale nie chcę aby się obrażano i dąsano.. nikt nie jest moją własnością, nie mogę nic zabronić… Chciałabym zacząć krzyczeć, krzyczeć z całych sił!!!!! rzucić się na ziemię, skulić, płakać, rwać trawę, szarpać włosy, bić pięścią ziemię… Chociaż to by nic nie pomogło… i noszę w sobie ten gniew i ból i zazdrość i łzy… i uśmiecham się wciąż…

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

„Jestem jaka jestem, uważasz że jestem cudowna…”

23 wrz

70.jpg„Dupa… każda dupa jest na swój sposób kwadratowa” to ostatnio moje ulubione powiedzonko… Bo życie to dupka, kanciasta gdzieniegdzie… Czuję się dziwnie. Chaos, trochę radości, pomieszane z obawami, zazdrością, chęcią płaczu i nagłego roześmiania się… Tak często mam ochotę usiąś, przytulić się do kogoś i pochlipać… Kiedyś wychodziłam do ogrodu, stałam tam, albo siadałam na trzepaku i łezki mi z oczek kapały.. 18-ste urodziny były, minęły… coś się zmieniło, coś odeszło co nigdy już nie wróci i brak mi tego… Brak mi tego dziecka we mnie… Nie wiem, dlaczego tak nagle ustąpiło miejsca powadze i swego rodzaju dumy (dostojnośc?… ^^’). Myphos dzwonił i po części jego telefon sprawił, że coś zrobiło „chrup..”. Zawsze mam wrażenie jakby był ode mnie wieki starszy, był swego rodzaju mistrzem i przewodnikiem, jakbyśmy się znali od dawna… Z Sabriną jest inaczej, mam wrażenie, że jest młodsza, taka mała siostra którą trzeba się opiekować i znów uczucie znania kogoś od dawniej niż dawno… Resil – Jacek.. może wie o co chodzi, może pamięta naszą rozmowę na temat różnych snów itp… i zrozumie co teraz mam na myśli i co jest we mnie. Jednego jestem pewna.. nie chcę znów się przyzwyczajać do samotności – chociaż kusi… Potrzebuję oparcia, bliskich osób, potrzebuję przyjaciół… potrzebuję Piotra… To bolesne ale… potrzebuję matki…

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

= + = + = Moje urodziny = + = + =

17 wrz

Tak, dziś są moje 18-ste urodziny… dokładnie przyszłam na świat o 12:05 w południe… Ten dzień (oprócz w szkole… w której 2 osoby złożyły mi życzenia) spędziłam w gronie mi najbliższym czyli Piotrek, tata i babcia… + sąsiedzi którzy przynieśli na polecenie mojej mamy 18 wielkich czerwonych róż… Dostałam kase (normalnka) i czerwoną, długą chińską sukieneczkę mrau :P Dziwny dzień… jak każdy inny, nawet TE niby wyjątkowe urodziny nie były aż takim wyjątkowym i różniącym się od innych dniem… Ale to dobrze :))) Poczekam do imprezy :P

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

„Woda zmącona na jeziorze…

03 wrz

smutno, ponuro..
kilka kręgów, od kilku kropli z nieba
Trawa gnie się pod wiatrem
Takim delikatnym, subtelnym,
Rozwiewającym włosy, muskającym twarz
Mgła spowija wyspę,
Mityczna kraina spowita w magię,
Stoisz tam, patrzysz na nią
Zawsze na brzegu, zawsze obok
Czarownej Krainy..
I nie widzisz… Nie widzisz tych drzew,
Tych owoców i kwiatów,
Drobnych kobiet, ich śpiewu nie słyszysz,
Nie czujesz zapachu słodyczy…
Tam jest raj, tam jest spokój..
Znajdzie go ten, kto patrzeć potrafi,
Poprzez mgłę, poprzez własną mgłę w sercu,..
A póki co… stoisz sam…
I patrzysz…”

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS