RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2002

First love…

27 wrz

Our last kiss carried the flavor of tabacco
It was a bitter and cruel smell
About this time tomorrow I wonder where will you be?
Who will you be thinking of?
You are always gonna be my love
Even if I fall in love with someone else someday
I’ll remeber to love
You taught me how
You are always gonne be the one
Now I still sing a sad love song
Until I can sing a new song
The moment in time that stood still seems to be trying to move
But I don’t want to forget anything
About this time tomorrow I will definitely be crying
Who will you be thinking of?
You will always be inside my heart
Because there is always a place for just you
I hope that I have a place in your heart too
Now and forever you are still the one
Now I still sing a sad love song
Until I can sing a new song
You are always gonna be my love
Even if I fall in love with someone else someday
I’ll remeber to love
You taught me how
You are always gonne be the one
I still sing a sad love song
Now and forever…

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

What’s life? Life is love. What’s love? Love is kissing. What’s kissing? Come here and I’ll show you

26 wrz

Tak sobie siedzę i przeglądam stronki w necie, myślę o moim paskudnym katarze i nad tym że w końcu wypadałoby odpisać na listy. Z Piotrkiem nie widzę się już drugi dzień i drugą noc. Lubię spotkania z nim. Są takim wyrwaniem od szarości, pełne czułości, pocałunków, ciepła. Czasem, wiadomo, awantury, przykro, smutno, ale zawsze po burzy jest słońce jeszcze jaśniejsze i cieplejesze. Leci w głośnikach „Wznieś serce” i tęskno mi. Tęsknię za moim ciepłem, za moim bezpieczeństwem, za moim Piotrkiem. Może jutro go zobaczę… Ostatnio nie dało rady bo był chory i ja zresztą też. Chciałabym się teraz do niego przytulić, poczuć to ciepło. Daje mi siłę, jest zawsze ze mnie dumny. Jak nikt inny… Za to go cenię, za to mu ufam, za to go kocham… Nie wiem ile będziemy ze sobą, chciałabym czasem powiedzieć, że zawsze, do końca świata, a czasem mam wielkie wątpliwości. Może każdy je ma ? Może jestem głupia, może nie powinnam pozwalać komuś czekać, może powinnam powiedzieć „odwal się wreszcie”, ale nie umiem, bo to też ważna osoba i taka inna… Jeśli zechce pójść, pójdzie, jeśli chce trwać, niech trwa. Jestem obok… Z drugiej strony, bałabym się, a może z lenistwa nie chciałabym zaczynać znów wszystkiego od nowa. Na nowo kogoś poznawać, na nowo do czegoś dochodzić, na nowo…, na nowo… Z Piotrkiem jest mi dobrze, zależy mi na nim, bardzo, kocham i jesteśmy już daleko (ale nie AŻ TAK daleko) i bezgranicznie sobie ufamy. Czy to nic ? Czy chcę to porzucić ? A ktoś chciałby ? Odpowiedzieć powinien sobie każdy sam…

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

26 wrz

To do ist to be (Socrates). To be is to do (Plato). Do be do be do (Sinatra).

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wróciłam… wróciłam…

23 wrz

To ja, wasza ukochana i wieczna Saiya. Po długiej nie bytności wróciłam. Kompa nie miałam, potem byłam w Wiedniu u matki, potem net nie działał i po wielu bojach jestem nareszcie znów w moim małym ciemnym domku, jakim jest mój blog. Pozmieniało się tutaj, a wszystko dzięki Vinyii. Teraz doprowadzam mój kompjuterek do stanu używalności i staram się odzyskać moje zbiory mp3 które zaginęły na wojnie o nazwie wymiana dysku twardego. Teraz mam duuużo miejsca i mało rzeczy.. Wczoraj koło 22:10 wróciłam do domu po 2-dniowych wojażach w Katowicach na Asuconie 7. Było zaje… fajnie :) Bardzo mi się podobało, pomijam już fakt że obkupiłam się nieźle. Na następny raz zbieram kasę na takie zakupy i chcę co najmniej 1000 zł uzbierać i przebulić na konwencie. Muahahaha… A w sercu co ? Cóż, jest jesień moja ukochana pora roku, jako że jest taka jak ja, a w sercu wczesne lato. Jestem szczęśliwa, choć wiem, że każdego dnia znów może pojawić się kłótnia i nie będzie już tak cacy. A wtedy będzie trochę bólu i jesieni, aż znów zakwitną kwiaty. Wiem, że to boli jedną osobę… Ale nic na to nie poradzę… Mnie boli jej ból, bo martwię się o tą osobę, bo przeze mnie czuje ten ból. A mi zależy na tym aby go nie czuła… Eh… Odzyskałam „Kochaj mnie” i „Obudź we mnie swoją Wenus”. Groteska… jak się zestawi te dwie piosenki razem, jedną śpiewa facet, drugą kobieta… Już nie myślę… Uciekam do obowiązków… Papasik wam

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Na chwilkę

16 wrz

Wrócę na dobre jak mi net naprawią.. Na razie niestety obejdziecie się beze mnie… :) Paps

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS